Numer Ratunkowy w górach 601 100 300 lub 985

Psy ratownicze

Historia psów ratowniczych w Grupie Krynickiej zaczęła się w 1978 roku. Zapoczątkował ją Cyrus z kol. Markiem Smetaną (starszym instruktorem ratownictwem górskiego). Cyrus trafił do GOPR jako dwulatek z Wojsk Obrony Pogranicza ze Zgorzelca, gdzie był szkolony do pracy na granicy państwa. Pierwsze szkolenie Cyrusa jako psa ratowniczego odbyło się w Dolinie Chochołowskiej. Szklenie to miało na celu przekształcić go z psa patrolowo-tropiącego na psa ratowniczego. Cyrus wraz ze swoim przewodnikiem przeszli cały cykl takich szkoleń, głownie w Polsce i Czechosłowacji. Ostatecznie został psem ratownikiem w dwóch specjalnościach, lawinowej i poszukiwawczej w terenie otwartym. Podczas nieobecności kol. Marka (kontrakt zagraniczny) Cyrusem opiekował się jego starszy brat Władysław, również ratownik GOPR kontynuując pacę szkoleniową i ratowniczą. Cyrus brał udział w wielu szkoleniach i akcjach. W roku 1987 tragiczny wypadek spowodował poważny uraz miednicy, którego już nie wyszedł. Odszedł w wieku 11 lat.

Przez następną dekadę nikt nie podjął się wyzwania pracy z psem. Dopiero kol. Rafał Syrek z psem Tolą reaktywowali psie ratownictwo Naszej grupie. Tola urodziła się w Wigilię 1997roku w schronisku na Klimczoku w Beskidach. Wywodziła się z rodziny beskidzkich psów ratowniczych (m.in. ojciec i starszy brat „Czak”).

Ich „Przygoda” z GOPRem rozpoczęła się już w zimie 1998 roku gdy wzięli udział z Tolą – jeszcze szczeniakiem, w szkoleniu lawinowym dla psów ratowniczych na Turbaczu. Dla Toli, chociaż to była jeszcze bardziej zabawa, to był już początek szkolenia i podglądania starszych psów. Od tego czasu rozpoczął się ciągły okres szkolenia indywidualnego na miejscu i pierwsze dyżury ratownicze. Szczególnie obszar Jaworzyny Krynickiej był ulubionym miejscem treningów i dyżurów. Kolejne szkolenia Centralne odbyły się w Cisnej, na Klimczoku i w Karkonoszach. Obejmowały zakres poszukiwania w terenie i ratownictwa lawinowego. Także szkolenia ze środkami transportu (śmigłowiec, skuter) nie stanowiły żadnego problemu. Niestety po kilku latach w 2002 r. zaczęły pojawiać się kłopoty zdrowotne które przedwcześnie ograniczyły działalność ratowniczą Toli a w roku 2004 zmusiły do zakończenia służby. Tola „na emeryturze” dotrwała do jesieni 2008 roku. W trakcie swojej wspólnej służby wzięliśmy udział w wielu akcjach ratowniczych, kilku dużych poszukiwaniach, regularnie pełniliśmy tygodniowe dyżury na Jaworzynie, Przehybie a nawet na Klimczoku w Grupie Beskidzkiej.

Po Toli i Rafale pojawił się Maks z kol. Wacławem Gosztyłą. To był początek wielkiego odrodzenia psów ratowniczych w Grupie Krynickiej. To dzięki wielkiemu zaangażowaniu Wacława lawinowo zaczęło przybywać psich ratowników pod Górą Parkową. Na przełomie dwóch lat pojawiły się jeszcze dwa psy. Kama i Frodo.

Wszystko zaczęło się w 2003 roku, kiedy to Maks zakwalifikował się do szkolenia na psa ratowniczego. W lutym 2004 roku zdał egzamin i uzyskał Klasę A psa lawinowego. Natomiast Klasę A psa poszukiwawczego uzyskał w październiku tego samego roku. Przez kolejne lata zdawał egzaminy i utrzymywał zdobyte już Klasy. W marcu 2007 roku podczas centralnego szkolenia psów ratowniczych GOPR w Karkonoszach zdał egzamin i uzyskał Klasę B psa lawinowego. W następnym roku również w Karkonoszach zdał egzamin i uzyskał Klasę C psa lawinowego. Klasę B psa poszukiwawczego uzyskał w czerwcu 2008 roku. Dzięki intensywnym treningom zespół Wacek- Maks utrzymywał wysoki poziom i do momentu przejścia w stan pozasłużbowy potwierdzał zdobyte wcześniej klasy. W tym czasie uczestniczył w wielu centralnych i regionalnych szkoleniach organizowanych na terenie różnych Grup GOPR oraz dwukrotnie biorąc udział w szkoleniach w Austriackim Tyrolu. W swojej blisko dwunastoletniej służbie jako pies ratownik GOPR wziął udział w pięćdziesięciu akcjach i wyprawach poszukiwawczych. Kilka z tych akcji dzięki jego umiejętnościom zakończyło się sukcesem. Na prośbę i zlecenie Policji brał udział w poszukiwaniu ofiar zbrodni. Wielokrotnie uczestniczył w różnego rodzaju festynach i pokazach GOPR, spotkaniach z dziećmi i młodzieżą szkolną, podczas których demonstrował swoje umiejętności psa ratowniczego.. Niestety bardzo ciężka i trudna służba w GOPR odbiły się na jego zdrowiu i ostatnie miesiące życia chodząc na spacery musiał korzystać z wózka inwalidzkiego.

W listopadzie 2015 roku Maks odszedł w góry szukać tych, których nikt już nie szuka a ich bliscy za nimi tęsknią.

W 2005 roku do Wacka i Maksa dołączyli Wojtek Pikor z Kamą. Kama była pięknym owczarkiem niemieckim, prawdziwą damą, Urodziła się w marcu 2003 roku. Już jako szczeniak uczestniczyła w szkoleniach  psów ratowniczych. W roku 2005 na szkoleniu lawinowym w Samotni zdała egzamin kwalifikacyjny. W tym samy roku w Krynicy uzyskała klasę A jako pies poszukiwawczy w terenie otwartym. W 2009 uzyskuje klasę A lawinową i B w terenie otwartym. W czasie służby w Grupie Krynickiej brała udział w szkoleniach doskonalących w Polsce jak i poza granicami naszego kraju podnosząc swoje kwalifikacje. Ostatecznie dotarła do klasy mistrzowskiej czyli B w terenie otwartym i C jak pies lawinowy W trakcie służby uczestniczyła kilkudziesięciu akcjach poszukiwawczych z pozostałymi psami Krynickiej Grupy Gopr, które świetnie się znały. W 2014 ze względu na wiek i stan zdrowia wycofana ze służby. Odeszła w 2018 roku.

Również w 2005 roku do Maksa i Kamy dołączył Frodo, który urodził się 15 listopada 2004 roku. Frodo jest pierwszym i póki co jedynym labradorem w Naszej grupie. . Pomimo piętnastu lat nadal ma ochotę na zabawę, choć czasem bardziej chce niż może. Egzamin kwalifikacyjny zdał w maju 2005 roku na Durbaszce w Pieninach.

W roku 2007 w marcu zdał egzamin na klasę A lawinową w Karkonoszach i w czerwcu zaliczył klasę A w terenie otwartym na Turbaczu w Gorcach. W marcu 2009 roku Frodo zdał egzamin lawinowy na klasę B w Karkonoszach i trzy miesiące później na Hali Miziowej zdał egzamin na klasę B w terenie otwartym. Klasę C lawinową zdał w marcu 2011 roku. Do przejścia na emeryturę Frodo wziął udział jeszcze w 17-stu szkoleniach centralnych, krajowych i zagranicznych. Uczestniczył w ponad trzydziestu akcjach poszukiwawczych. 12.06.2013 Frodo wziął udział w akcji poszukiwawczej dwudziestoletniego mieszkańca Muszyny. GOPR został zadysponowany w trzecim dniu poszukiwań. Po czterech godzinach od momentu rozpoczęcia pracy z Frodem i kol. Marcinem E. Nowakiem odnaleźli zaginionego. Niestety był martwy. Na szczęcie to odosobniony przypadek. Zdecydowanie częściej udawało się odnaleźć osoby żywe. Niezależnie komu udało się to zrobić, to zawszę sukces był wspólny. Przewodnik z psem jest niewiele wart jeśli nie może dostać się na miejsce akcji. Nie wiele będzie wart, jeśli nie wie gdzie szukać. Wszyscy ratownicy są częścią systemu, który działa jeśli współpracują ze sobą i po odszukaniu zaginionej osoby mają prawo się tak samo cieszyć jak przewodnik psa. Frodo uwielbiany jest przez dzieci, przez co wielokrotnie gościł w szkołach i przedszkolach na różnego rodzaju prelekcjach i pogadankach. Jeden z kolegów naczelników powiedział o Frodzie, że on jest taki sympatyczny, że nawet nie musi szukać ludzi, a i tak jest bohaterem.

W styczniu 2014 roku w domu Mariusza Liany zawitała Atena Saga Dalii. Urodziła się 31 października 2013 roku. Atena jest pierwszym Chodzkim Psem w Polsce, który został psem ratowniczym. Egzamin kwalifikacyjny zdała w 2014 roku w Pilchowicach. Dzięki uprzejmości stowarzyszeniu STORAT a w szczególności pani Marty Gutowskiej mogli się przygotować do egzaminów IRO, który zdali w listopadzie 2017 roku w kategorii psa poszukiwawczego w terenie otwartym RH FL A. W marcu 2018 roku na Turbaczu Atena zdała egzamin lawinowy klasy A. Również na Turbaczu w marcu 2019 roku potwierdziła klasę A. Wzięli udział wspólnie w 17 akcjach. Bardzo często bierze udział prelekcjach szkolnych. Również uczestniczyli w sesjach dogoterapii z niewidomą dziewczynką.